logo
 
A
A
A
 
Pytanie i odpowiedź
Czuję spory niedosyt...
Szczęść Boże! Jak większość młodych ludzi czuję spory niedosyt jeśli chodzi o Sakrament Pojednania. Chciałabym poczynić jakiś krok naprzód, jednak ciągle brakuje mi zdecydowania i odwagi. A poza tym mieszkam w małym mieście (okolice Sieradza~50 km od Łodzi) i nie byłoby łatwo znaleźć dobrego kierownika duchowego. Naprawdę nie mam do siebie jakiś sporych wyrzutów w tym temacie - zawsze starałam się dobrze przygotować do spowiedzi, szczerze wyznawać swoje grzechy (przynajmniej od okresu jakiegoś świadomego nawrócenia), ale mimo to chciałabym głębiej przeżywać swoje spowiedzi. Chciałabym oddać Jezusowi wszystko, co mnie niepokoi, dręczy, boli i co nie jako stanowi jakąś podstawę grzechów, zaniedbań... Jednak przy okazji normalnej, kolejkowej spowiedzi trudno na jakieś głębsze zagłębianie się. Nie jest to takie proste. Wiem, z własnego doświadczenia (pamiętne spotkania z Chrystusem w Sakramencie Pojednania na pielgrzymkach przy okazji rekolekcji), że taka gruntowniejsza spowiedź daje mi o wiele bogatsze owoce, a poza tym stały spowiednik byłby wskazany z różnych względów. Co mogę zrobić, aby pójść za wiele razy słyszanymi radami, i zdecydować się na jakiś krok naprzód? Mam 22 lata, od jakiegoś świadomego wyboru Jezusa na Pana mijają lata i dosyć długo chodzę z ta myślą, aby dotychczasowe (w miarę regularne) spowiedzi zastąpić kierownictwem duchowym. Wiem, że Jezus czeka na mnie w Sakramencie Pojednania i ma mi do zaoferowania olbrzymie łaski, po które ja nie wyciągam ręki... i odchodzę po raz kolejny od konfesjonału troszeczkę rozczarowana. Co robić? Ewa

Nie mieszalbym spowiedzi z rozmowa duchowna. Spowiedz to proste, szczere i pokorne wyznanie grzechow oraz prosba o laske przebaczenia i umocnienia. Taka spowiedz, aby byla dobra, nie musi byc dluga. Powinna byc jasna... Rozumiem, ze - obok spowiedzi - ma Pani pragnienie kierownictwa duchowego, czyli glebszej, regularnej rozmowy na tematy zwiazane z zyciem duchowym, z modlitwa itd. Tutaj pojawia sie jednak problem znalezienia dobrego kierownika duchowego. Trzeba sie o to modlic, szukac i czekac. Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze chetnych do prowadzenia duchowego jest wiele. Ale nie wszyscy ksieza maja czas, aby regularnie prowadzic indywidualnie kilka lub kilkanascie osob. Nie wszyscy tez maja odpowiednie doswiadczenia w tym wzgledzie. W kazdym razie prosze nie oczekiwac od spowiedzi z kolejka przy konfesjonale zbyt wiele. Prosze skupic sie na tym, co rzeczywiscie Bog chce Pani dac w danym momencie, a nie na sobie. Niepokorna zachlannosc duchowa nie jest niczym dobrym. Zly duch wprowadza nas w ten sposob wlasnie w rozczarowanie Bozymi darami.
Z modlitwa. Dariusz K. SI.
 




 

 
   Reklama   |   Wspomóż nas   |   Kontakt   |   Księga Gości   |   Copyright (C) Salwatorianie 2000-2019   |  Facebook