logo
 
A
A
A
 
informacja
Czy można spowiadać się przez internet?
Fragment dokumentu wydanego 22 lutego 2002 roku przez Papieską Radę ds. Środków Społecznego Przekazu dokumentów - "Kościół a Internet

Wirtualna rzeczywistość cyberprzestrzeni niesie z sobą pewne niepokojące implikacje dla religii, jak i dla innych dziedzin życia. Rzeczywistość wirtualna nie jest zamiennikiem Realnej Obecności Chrystusa w Eucharystii, sakramentalnej rzeczywistości innych sakramentów i współudziału w kulcie sprawowanym w żywej wspólnocie. W Internecie nie ma sakramentów; a nawet doświadczenia religijne, możliwe w nim dzięki łasce Boga nie są wystarczające w oderwaniu od współdziałania z innymi wiernymi w świecie rzeczywistym. To kolejny aspekt Internetu, który wymaga studium i refleksji. Jednocześnie, plany duszpasterskie powinny uwzględniać, jak przeprowadzić ludzi z cyberprzestrzeni do prawdziwej wspólnoty i jak, poprzez nauczanie i katechezę, Internet może następnie być wykorzystany do podtrzymywania ich i umacniania w zaangażowaniu chrześcijańskim.

Pełny tekst dokumentu pod adresem: http://andrzej.kai.pl/ekai/serwis/?MID=1766

Nie można spowiadać się przez internet - powiedział KAI rzecznik Episkopatu Polski o. Adam Schulz. Jego zdaniem, przez internet można się natomiast przygotowywać do spowiedzi.

Rzecznik Episkopatu Polski odpowiedział w ten sposób na wątpliwości czytelników e.kai.pl, internauci burzliwie dyskutowali nad tym zagadnieniem po debacie o roli internetu w Kościele zorganizowanej przez "Więź" i Katolicką Agencję Informacyjną.

O. Schulz przypomniał, że sakrament pokuty i pojednania jest czasem, w którym człowiek podejmuje drogę nawrócenia. Ten proces wymaga żalu za grzechy, osobistego wyznania grzechów oraz zadośćuczynienia. Podkreślił, że wyznanie grzechów musi się dokonać osobiście przed kapłanem i nie może przebiegać za pośrednictwem kogoś trzeciego, listów, telefonów czy innych pośredników, np. internetu.

- Nawet zastosowanie specjalnych warunków technicznych, gdy kapłan i internauta widzą się za pośrednictwem kamery, i słyszą się dzięki mikrofonom i głośnikom, nie spełnia tego podstawowego warunku osobistego kontaktu ze spowiednikiem - powiedział o. Schulz.

Przypomniał też, że po uzyskaniu rozgrzeszenia rozpoczyna się etap nawrócenia, czyli pojednania się z Bogiem, wspólnotą Kościoła i bliskimi ludźmi, z którymi nasza więź poprzez grzech została zerwana lub naruszona, a tego również nie można przeprowadzić w przestrzeni wirtualnej.

Rzecznik Episkopatu Polski widzi natomiast dla internetu zastosowanie przy przygotowaniu do sakramentu pokuty. Przypomniał, że już teraz na niektórych religijnych stronach umieszczone są artykuły, wypowiedzi i rekolekcje pomagające w rachunku sumienia.

Teologowie już dawno rozstrzygnęli tę sprawę - mówi o spowiedzi przez internet abp Życiński.

- W sakramencie pokuty i pojednania istotna jest międzyosobowa więź między wiernym, który chce oczyścić swoje sumienie, i kapłanem, który reprezentuje Chrystusa - podkreśla metropolita lubelski, który jest też profesorem filozofii.

Arcybiskup zaznaczył, że Stolica Apostolska wypowiedziała się w sprawie spowiedzi przez telefon. - Nie praktykowano nigdy spowiedzi przez list w butelce ani z wykorzystaniem kodów przesyłanych przez inne osoby. To samo dotyczy interenetu - stwierdził abp Życiński. W każdym przypadku pojawia się bowiem medium, które wnosi nową jakość.

Cały problem uznał za "niepoważny". - Podejmując takie pomysły, dalibyśmy znakomite pole do popisu dla różnych żartownisiów mistyfikujących spowiedzi - argumentuje metropolita lubelski. - Poza tym, jeśli ktoś naprawdę chce przeżyć spowiedź sakramentalną, ten się jednak wybierze do kościoła.
 

 

 




 

 
   Reklama   |   Wspomóż nas   |   Kontakt   |   Księga Gości   |   Copyright (C) Salwatorianie 2000-2019   |  Facebook