logo
 
A
A
A
 
pytanie i odpwiedź
Gdy żyje się z kimś bez ślubu
Czy jest możliwe iść do spowiedzi i Komunii świętej w momencie, gdy żyje się z kimś bez ślubu. W moim przypadku, planujemy wziąć ślub, ale jeszcze nie w najbliższych miesiącach. Jednocześnie chciałbym przyjać Komunię w okresie Wielkanocy. Czy popełnie grzech? W czasie spowiedzi musiałbym wyznać grzech "nieczystości" i obiecać poprawę. Nie żebym tego nie chciał, ale mam świadomość, że ta poprawa nie nastąpi. Jest to troche taki grzech strukturalny, bo trudno nie zgrzeszyć śpiac z kims w jednym łóżku. (nie "zwalam" winy na "struktury", tylko opisuje sytuację)


Kościół na różne sposoby dba o wspólnotę swoich wiernych. Zadaniem pasterzy Kościoła jest troska o czystość wiary i obyczajów. Dlatego też przyjmuje się pewne zasady, które wierni winni przestrzegać. Zasady te bowiem chronią całą grupę przed ewentualnym zgorszeniem, utratą (osłabieniem) wiary, rozluźnieniem życia religijnego...

Kościół bardzo poważnie traktuje związek małżeński, a co za tym idzie sprawy związane ze współżyciem seksualnym. Chodzi bowiem o odpowiedzialność przed sobą, drugą osobą, wspólnotą, Bogiem. Jeśli ktoś nie spełnia podstawowych warunków, które dopuszczają każdego ochrzczonego do korzystania z pewnych uprawnień w Kościele, to wtedy mamy do czynienia z zawieszeniem. Np. osoby, które są w tzw. wolnych związkach pozbawia się możliwości przystępowania do sakramentu Eucharystii. Tego typu sankcje nie należy odbierać, jako karę (ktoś mnie skrzywdził), ale jako szczególny sygnał wskazujący na potrzebę zmiany - jeśli oczywiście ktoś chce w pełni uczestniczyć w życiu Kościoła. Czasami zdarza się, iż osoba jest bardzo religijna i ma dużą świadomość obecności Jezusa w Ciele Eucharystycznym.

Niemożność przystąpienia do Komunii w takim przypadku może być bardzo bolesna. Ale jest to wtedy dodatkowy bodziec do zmiany swojego postępowania. I właśnie o taką postawę chodzi. Sytuacje życiowe czasami są bardzo skomplikowane. Nie zawsze ludzie chcą, lub nie zawsze potrafią dokonać przełomu. Wtedy nadal należą do wspólnoty Kościoła, nadal są zobowiązani do wychowania dzieci w duchu wiary... i nadal Kościół się o nich troszczy. Przypadek, który został opisany, żywi nadzieję, że w przyszłości dojdzie do zawarcia związku małżeńskiego.

Wtedy też będzie możliwość pełnego uczestnictwa w życiu sakramentalnym. W momencie jeśliby Pan zdeklarował się na zrezygnowanie ze stosunków seksualnych i zrobił wszystko, aby ich unikać - np. nie spanie w jednym łóżku, to istnieje możliwość przystąpienia do spowiedzi, Komunii. Tej deklaracji w tym przypadku nie ma, więc z przyjęciem Eucharystii należy poczekać do momentu zawarcia związku małżeńskiego. Zachęcam do życia w duchu modlitwy, otwartości serca na działanie miłości Bożej.

Szczęść Boże.

Andrzej Gęgotek, jezuita.
***


Szczesc Boze, chcac przygotowac sie dobrze do spowiedzi przegladalam te strone. Sytuacja osoby z poprzedniego pytania dotyczy takze mnie, mianowicie: tez zyje w tzw wolnym zwiazku z chlopakiem planujemy wziac slub. Czy do momentu slubu nie moge korzystac z sakramentów? W odpowiedzi na pytanie mojego poprzednika ksiadz powiedzial ze jesli wystrzega sie wspólzycia to korzystanie z sakramentów jest mozliwe. W moim przypadku tak jest, nie powiem ze nie dochodzi do niego wogóle ale sporadycznie i dlatego ze wiem ze nie powinno tak byc-bez slubu. Czy tez powinnam wstrzymac sie ze spowiedzia i Komunia Sw? Czy jesli nie bede przystepowala do komunii to nie bedzie to dodatkowym grzechem??
W tym okresie przystepowalam do Komunii, bo nie wiedzialam ze niepowinnam, czy tez zgrzeszylam? Bardzo prosze o odpowiedz. Ela.

Daj Boże! Po przeczytaniu Twojej wypowiedzi sugerowałabym nie odkładanie na bliżej nieokreśloną przyszłość sakaramentu spowiedzi. Postaraj się wtedy możliwie prosto i jasno przedstawić swoją i chłopaka sytuację - wspólne mieszkanie, plan zawarcia związku małżeńskiego jak i przystępowanie do sakaramentów świętych.
Przystępowanie do Komunii Świętej w stanie grzechu ciężkiego jest świętokradztwem. Jeżeli będziesz miała więcej wątpliwości przy rachunku sumienia i żalu z za grzechy to proszę pisz lub umów się najpierw na rozmowę z kapłanem - która pozwoliłaby Tobie na określenie i zrozumienie Twojej relacji do Boga i ludzi. Na podstawie Twojego krótkiego i trochę (wybacz)niespójnego listu trudno się dokładniej wypowiedzieć. Serdecznie pozdrawiam. Barbara Karpińska.

 




 

 
   Reklama   |   Wspomóż nas   |   Kontakt   |   Księga Gości   |   Copyright (C) Salwatorianie 2000-2019   |  Facebook