logo
 
A
A
A
 
pytanie i odpowiedź
Wiem że Bóg jest Miłością...

Wiem że Bóg jest Miłością, ale jak poradzić sobie z lękiem przed Bogiem - surowym Sędzią? W czasie od popełnienia grzechu aż do spowiedzi rodzi to we mnie silną udrękę duszy i myśli. A już bardzo źle jest gdy uświadomię sobie wielkość grzechu (dojdzie to do mnie), a nie mam możliwości przystąpienia do sakramentu spowiedzi w najbliższym czasie (np. w nocy). Mam wtedy strach, lęk przed Bogiem-Sędzią, boję się sytuacji które mogą zagrozić mojemu życiu, a w konsekwencji zbawieniu. Zazwyczaj zaraz rano biegnę do spowiedzi, ale nie wiem czy powód jest, bo często kieruje mną nie tylko żal ale i lęk. Czy to nie mój brak zaufania Bogu? Czy nie powinienem zaufać Bogu i odczekać kilka dni aby kierować się wyłącznie żalem? A co jeśli coś mi się w tym czasie stanie? Wybaczcie moją ułomną wiarę (może ułomne pytanie), ale proszę o pomoc i modlitwę.
Bóg zapłać. Adam


Piszesz: Wiem, że Bóg jest Miłością. Czy myślisz, że On potępia kogoś kto, żałuje za swoje grzechy, lecz nie zdąży pójść do spowiedzi? Jaka to wizja Boga? Przecież On zna Ciebie lepiej niż Ty sam i gotów Ci wybaczyć nawet wcześniej niż Ty o wybaczenie poprosisz. Bóg jest większy od Sakramentów, Bóg nie jest związany przez Sakramenty. Sakramenty są darem Boga dla nas. Sakrament spowiedzi pozwala zdjąć z nas ciężar grzechu. Ten Sakrament pomaga nam i po to został ustanowiony. Zastanów się jak patrzy na Ciebie Jezus, Ten, który nawet z Krzyża modlił się do Ojca słowami: wybacz im, bo nie wiedzą co czynią? Czy myślisz, ze Twoje grzechy są takie, że Ten, który nie potępił jawnogrzesznicy, który spotykał się z celnikami, Który do każdego mówi: idź i nie grzesz więcej - Ciebie właśnie potępi? Czy Ten, który jest Dobrym Pasterzem odrzuci właśnie Ciebie? Czy to nie jest wyraz swojego rodzaju pychy? Może to jest główny grzech z którym musisz się uporać. Przyjmij z pokorą siebie a zobaczysz, że Twoje grzechy nie są tak wielkie jak Ci się wydaje. Możesz spokojnie popatrzeć na siebie, zobaczyć gdzie leży błąd, zrozumieć swoje serce a wtedy łatwiej będzie Ci uniknąć ponownego grzechu. Bo przecież o to chodzi. Wtedy idź do spowiedzi i z wdzięcznością przyjmij Boże przebaczenie. Wydaje mi się, że miłość do Boga skuteczniej powstrzymuje od grzechu niż lęk przed karą.

Pozdrawiam, Joanna

 




 

 
   Reklama   |   Wspomóż nas   |   Kontakt   |   Księga Gości   |   Copyright (C) Salwatorianie 2000-2019   |  Facebook